| zielonaklaczblog - archiwum: Lekcja pokory =) |
Lekcja pokory =) Nio więc....Byłam dzisiaj na konikach. =) Umówiłam się na 14... ale Justyna przyszła i spytała się czy może być 30 minutek później. Oczywiście się zgodziłam. =) Kazała mi wyczyścić klaczkę... jakoś na O... Ortyn?? =? =) Ma ona małe źrebiątką.... jesus jakie kofane... i tak siedziałam sobie z nimi w boksie... i wyczyściłam mojego konisia i tego małego źrebaczka, bo tak się pchał do tego =). Potem sobie zapaliłam... mniejszy szczegół. =) Po jakimś czasie przyszła Justyna po jeździe i musiałam wziąść siodło i ogłowie od gościa który jeździł przedemną. =) Powiedziała mi, że jak dobrze pójdzie to sobie poskaczę... Nio to osiodłałam konisia i hop na padok i wsiadłam... Wiadomo na początku trochę stępem... potem kłus.. czułam się na tym koniu coś nie pewnie.. a do tego cały czas bolała mnie miednica... Potem galop.... i się skończyło =(((( W galopie nie wytrzymałam... i poleciałam na przeszkodę... huknęłam ostro.. bo nie mogę chodzić i mam kostkę, kolano strzasznie spuchnięte. Mam wielkiego siniaka na ręcę... i wszystko na lewej... w sumie będę teraz do końca życia pamiętać, że u konia robi sie wszystko z lewej =P Boli mnie strasznie... ale trudno.. Ale nie mogę iśc za tydzień: po 1. Justyna mi zabroniła po 2. Jadę na 18 mojej kofanej kuzynki =* po 3. Matka i Ojciec są strasznie źli... zastanawiają się czy lepiej, żebym nie jeździła =// AAAłłł trochę to boli... Ale kolejna lekcja pokory w moim życiu =) Ale nie zrezygnuję tym razem =PPPPPPP Więc za 2 tygodnie kolejna notka =) BUZIAKI =**** WIĘC CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE =))) ![]() kopytkiem wydrapała
2005-11-06
19:17:07
skomentuj Tyle koniarzy skomentowało moją notkę: (16). Czy jesteś wśród nich??
|
| blog |